Wolnomularstwo w świetle encyklopedyj, reprint z 1934 - Praca Zbiorowa
Polecam dziś książkę opowiadającą o historii wolnomularstwa w różnych krajach, także i w Polsce. Możemy z niej się dowiedzieć, kto w loży był, a kto ją zwalczał. Omówione w niej są tajemne obrzędy i zasady. Wymienione nazwiska wolnomularzy, którzy zasłynęli w życiu kulturalnym i publicznym. Są tam laureaci nagrody Nobla, głowy państw, mężowie stanu i politycy, wojskowi, duchowni, uczeni, profesorowie, poeci i pisarze, muzycy, malarze i rzeźbiarze, aktorzy i śpiewacy. Warto poczytać sobie indeks osób umieszczony na końcu tomu. W książce o tym się nie wspomina, ale tradycyjnie Loża zwalczała Kościół katolicki, a Kościół zwalczał Lożę. W sporze między tymi organizacjami, spłaszczając rzecz całą, chodziło o to, czy człowiekowi i jego rozwojowi będzie przyświecał rozum – czego chcieli masoni, czy serce i dusza – czego pragnął Kościół, gdy mówił o zbawieniu duszy i działaniu Ducha Świętego. Wolnomularze dążyli do modernizacji świata i edukacji mas. Łatwo domyślić się, że epoką historyczną, w której najsilniej rozwinął się ten ruch było Oświecenie. Co interesując w przypadku tej książki, to fakt, że ani wydawca z 1934 roku, ani wydawca z 1989 roku (rok wydania to tylko moje przypuszczenie) nie przedstawili się z imienia i nazwisko, czy choćby szyldu jakiejkolwiek instytucji. Już samo to trąci wolnomularstwem – trzeba być bardzo wtajemniczonym, by wiedzieć, kto przygotował i wydał książkę. Niewątpliwie aura tajemniczości wciągnie czytelnika, ja szczególnie szybko pochłonąłem kiedyś rozdziały poświęcone historii polskiej organizacji.
Wolnomularstwo zostało w Polsce zakazane 24 listopada 1938 roku, było to związane ze zbliżająca się wojną z Niemcami, miesiąc wcześniej Niemcy wysunęły żądania terytorialne wobec Polski. Ustawa opublikowana wtedy w „Dzienniku Ustaw” przewidywała do 5 lat kary więzienia z działalność w loży lub popieranie takich organizacji. Więcej o lożach i tajnych związkach w dawnej Polsce można dowiedzieć się z książki Leona Chajna „Wolnomularstwo w II Rzeczypospolitej” wydanej w 1975 roku. Jak pisze w wkładce do książki, współczesny Wydawca (duża litera przez szacunek): „>>Wolnomularstwo w świetle encykolopedyj<< stanowi i dzisiaj rzetelne, nie tracące na wartości źródło wiedzy o organizacji budzącej wciąż żywe zainteresowanie historyków i publicystów, wywołującej spory i polemiki nieraz bulwersujące opinię publiczną”. Książka zawiera wszystkie potrzebne do pracy indeksy: indeks osób, wolnomularstwa w poszczególnych krajach Europy, wolnomularstwo poza Europą, obrządki wolnomularskie i pokrewne zakony, spis rzeczy i spis książek z tematyki. Po roku 1989 wolnomularstwo i tajne związki wróciły do Polski. Nie będę wymieniał żadnych nazw, dat i miejsc, aby nie odbierać miłośnikom tropienia takich historii – znanej mi też – przyjemności.
Jeśli będziecie chcieli odbyć podróż śladami wolnomularzy w Warszawie, polecam wycieczkę traktem lubelskim w Warszawie, przyjrzyjcie się fasadom dwóch parterowych budynków z XIX wieku, tuż przy Wedlu i dalej symbolice czarnego obelisku, który jest około dwóch kilometrów dalej, w stronę ronda Wiatraczna. Warto też pochodzić po Łazienkach, jest tam kilka miejsc, a szczególnie taki mały pawilon, tuż przy ulicy Parkowej i Ujazdowskich. Znajdźcie najdziksze miejsce Parku, mały staw przed budynkiem, to będzie tam, gdzie się spotykano i jak chcę niektórzy “energia” tych spotkań trwa nadal. Jeśli ktoś odczuwa niedosyt informacji, szukajcie kontaktu z Lożą. Chcącym wiedzieć więcej i bardziej naukowo, polecam wykłady profesora Cegielskiego na UW, jest on światowej sławy specjalistą od tych spraw.