Transerfing rzeczywistości, tom I-V - Vadim Zeland
Tom I- 231 s. 2009 r.
Na przestrzeni wieków ludzie niejasno domyślali się istnienia pewnych sił rządzących losem człowieka. Pełen czci strach przed nieznanym zawsze był bodźcem do tworzenia przeróżnych fantazji i mitów, począwszy od starożytnych legend po modele wszechświata, w których człowiek stanowi zaledwie maleńki trybik w monstrualnych rozmiarów strukturze.
Tom II -237 s. 2009 r.
Usłyszałeś szelest porannych gwiazd ? głos bez słów, zadumę bez myśli. Coś rozumiesz, lecz niejasno. Nie myślisz, tylko intuicyjnie wyczuwasz. Niewiele już Cię dzieli od stanu jedności duszy i umysłu ? jasności bez słów, wiedzy bez wiary, pewności bez wahania. Niestety, dusza większości ludzi przekształciła się w przestraszoną, pozbawioną praw istotę, która wbiła się w kąt i ze smutkiem obserwuje, co wyprawia potworny umysł. Czasem zdarzają się chwile zgody duszy i umysłu. W takich momentach dusza śpiewa, a umysł z zadowoleniem zaciera ręce. Lecz zdarza się to bardzo rzadko.
Tom III - 231 s. 2009 r.
Świat to zwierciadło rzeczywistości, którą sam modelujesz - posłuszne zwierciadło. Jak każde lustro, odbija tylko to,co znajduje się przed nim i zawsze się z Tobą zgadza. Jeśli twierdzisz, że świat jest zły, chłodny i nieprzychylny, że musisz walczyć o swoje miejsce pod Słońcem, to tak właśnie będzie. Z drugiej strony, jeśli uznasz, że wszystko, co dzieje się w Twoim życiu, wychodzi Ci w ostatecznym rozrachunku na dobre, zwierciadło posłusznie to odbije i tak też się stanie.
Banalne twierdzenie?
Vadim Zeland wspiera je szeregiem zasad, pomagających się obchodzić ze światem tak, byś czerpał z niego same korzyści. Na początek nauczysz się, jak wzmocnić własną ochronną powłokę biopola i jak bronić się przed wampirami energetycznymi. Dzięki tym wskazówkom unikniesz wahadeł chorób i poprawisz swoje zdrowie.
Tom IV - 151 s. 2009 r.
Jakże chciałoby się zaznać w życiu odrobiny spokoju i stabilności... Jeśli nie czujesz takiego pragnienia, być może należysz do tej nielicznej grupy szczęśliwców, którym sprzyja los. Jednak w przypadku zdecydowanej większości ludzi przykrości pchają się w życie natrętnie i jakby celowo, zupełnie jakby świat robił wszystko na złość.
Tymczasem człowiek dąży do tego, by wszystko było tak, jak on tego chce. Próbuje zastosować wobec świata swoją niewymyślną zasadę: dokąd skręcę, tam pojadę; gdzie nacisnę, tam się zegnie. Lecz świat z jakiegoś powodu mu nie ulega.
Tom V -151 s. 2010 r.
Wyobraź sobie, że stajesz przed lustrem, a tam niczego nie widać – pustka. Dopiero po upływie pewnego czasu stopniowo zaczyna wyłaniać się wizerunek – jak na wywoływanej w ciemni fotografii. W pewnym momencie uśmiechasz się, lecz w odbiciu widzisz wciąż ten sam poważny wyraz twarzy. Oto uniosłeś ręce, a w lustrze wszystko jest jak dawniej. Natychmiast opuszczasz je i w lustrze też nic się nie zmieniło. Aby ujrzeć siebie z podniesionymi rękoma, będziesz musiał przez określony czas potrzymać je w górze. Jak długo?
Z poprzednich tomów wiesz już, że zwierciadłem jest świat, natomiast slajd, który tworzysz w myślach, jest odpowiednikiem owych póz przed lustrem. Jednak ile konkretnie czasu będzie potrzebne do urzeczywistnienia zamysłu, jakie będzie opóźnienie czasu reakcji lustra – wszystko to zależy od złożoności postawionego celu. Poza tym, dopóki umysł będzie wątpił w możliwość urzeczywistnienia zamysłu, odbicie będzie rozmyte.
Ale parametry lustra są równie ważne, ponieważ – tak jak w fotografii – wpływają na finalny obraz tak jak oświetlenie, kolor tła i ciepło odcieni. Jak zatem poprawić odbicia swoich slajdów?