Tragicy doby bez kszałtu, 1933r. - Stanisław Kasztelowicz
Nadeszła epoka potężnych konfliktów, ogólnoludzkich tragizrnów. Połamały się tablice dawnych wartości. Na urodzajnych ich zgliszczach zaczęły wyrastać nowe pędy pragnień, dążeń, zapowiedzi, haseł.
Zwłaszcza w odrodzonej Polsce musiała się zacząć praca od podstaw, od budowy olbrzymiego gmachu nowoczesnego państwa. Nerwowość, gorączkowa krzątanina, pośpiech, chęć zbudowania naraz wszystkiego, borykanie się z trudnościami, rozbieżność zdań, a czasem i niezadowolenie — spływały się na falę życia psychiki zbiorowej narodu. Opacznie pojęte zagadnienia chwili: wolności, indywidualizmu, pregoratyw państwa i obywatela wytwarzały ferment, który nurtował w zaczynach wszelkiej pracy.
Powstające wtenczas zjawiska literackie, chcąc oszołomić czytelnika, zabłyszczały jaskrawością barw, za-krzyczały patosem najsilniejszych podrażnień psychiki człowieka, wniosły do literatury podobny chaos, jaki istniał w życiu, podobną gorączkę, szukanie nowości, pragnienie budowania, chęć rozwinięcia najoryginalniejszych sztandarów. Futuryzm, formizm, ekspresjonizm, kubizm — niemal z jarmarcznym tupetem wyniosły na ulicę
artystyczne dzieło, pełne nieukoju tego życia. Czasem pełne jego brudu lub jego słonecznych podnieceń.
Musiało nastąpić zdezorientowanie czytelnika. Zabrakło spokojnej oceny dzieła. Kanonizowano miernotę, a zbeszczeszczano wzniosłość. Wiele tych pobieżnych, błędnych sądów pozostało w świadomości zbiorowej społeczeństwa. Wiele objawów życia literackiego nie doszło do utrwalenia w opinji, wiele drugorzędnych cech zatrzymało się jako sprawdziany naczelne kierunków literackich. Fałszywy rozgłos zaciemnił prawdę.
Dzisiaj przynajmniej w części można zacząć pracę nad oceną nowoczesnych zjawisk literackich. Wprawdzie daleką będzie droga do prawdy — ale warto przynajmniej ścieżkę utorować wśród chaosu pojęć o współczesnej twórczości. U wejścia na tę ścieżynę spotykamy się z ekspresjonizmem.
Pytanie metodologiczne nasuwa myśl, czy można się posługiwać tem pojęciem, czy określa ono jakiś kompleks indywidualny zjawisk? Powinno to pojęcie zawierać w sobie pewien zasób treści, wspólnej większej ilości przedmiotów, mających cechy, które można odnieść do pewnych, ogólnych wartości. Niewątpliwie ekspresjonizm nie ogarnia takiego bogactwa treści jak romantyzm, czy renesans, wyraża jednak pewien związek, łączący ze sobą ludzi, wypowiada stan rzeczy, dający się wyśledzić u wielu przedmiotów. Powstaje zatem konieczność określenia jakości tego pojęcia i jego znaczenia wśród duchowego dorobku współczesnej kultury.