Technik, Tom I, 1905 r. - Praca Zbiorowa
Spis treści Tomu I-go.
Przedmowa............... V
Słowo wstępne do konkursu na ulepszenie słownictwa XI
Warunki konkursu na ulepszenie słownictwa .... XIX
Omyłki druku i poprawki wyrazownictwa..... XXIT1
DZIAŁ PIERWSZY. Matematyka.
I. Tablice . , ,............... 1
II. Arytmetyka............... 43
III. Funkcye kołowe i hyperboliczne........ 60
IV. Rachunek różniczkowy i całkowy ........ 69
V. Rachunek prawdopodobieństwa i teorya błędów ... 87
Vł. Geometrya analityczna. .ł.......... 93
VII. Pola powierzchni i objętości brył........ 130
VIII. Pólperspektywiczne rzuty równoległe....... 139
DZIAŁ DRUGI. Mechanika.
1, Geometryczne prawa ruchu.......... 143
II. Statyka ciał sztywnych........... 160
III. Dynamika ciał sztywnych........i . . 192
IV. Opory spowodowane tarciem......... 215
V. Statyka cieczy............... 235
Ę VI. Dynamika cieczy.............. 238
VII. Mechanika gazów i par........... 275
DZIAŁ TRZECI,
Ciepło........ . 311
DZIAŁ CZWARTY. Wytrzymałość materyałów.
I. Prawa ogólne i spółczynniki doświadczalne ..... 327
II. Wytrzymałość prętów prostych....... . 342
III. Wytrzymałość sprężyn. . . /........ 412
IV. Wytrzymałość płyt i naczyń"......... 418
DZIAŁ PIĄTY.
Części maszyn. stronica
L Części maszyn łączące (Złączniaki)....... 423
II. Części maszyn o ruchu obrotowym (Obrotniaki) . . . 448
III. Części maszyn do wciągania ciężarów (Wciągniki) . . 519
IV. Części maszyn wstrzymujące (Wstrzymniki) .... 536
V. Tłoki, tłoczyska i dławnice (Tłoczniaki)..... 542
VI. Napęd korbowy.............. 551
VII. Części maszyn na przewody płynów (Przewodniaki) . 576
VIII. Części maszyn wyrównawcze (Równiaki) ..... 615
DZIAŁ SZÓSTY. Robniki (Silnice robocze).
Uwagi wstępne.............. 649
1. Obrabiarki . ............... 663
II. Dźwignice (silnice do podnoszenia ciężarów) .... 669
III. Dźwignice hydrauliczne, t. j. napędzane wodą . . . 718
IV. Dźwigi................. 729
V. Wyciągi (kopalniane)............ 738
Vi. Przenośniki i podnośniki........... 755
VII. Silnice do podnoszenia cieczy . -........ 759
VIII. Dmuchawy i kompresory (sprężarki)....... 780
DZIAŁ SIÓDMY. Silniki.
Część ogólna............... 801
1. Silniki żywe............... 802
II. Silniki wodne............... 805
III. Silniki parowe.............. 848
IV. Kotły parowe..........1..... 951
V. Silniki spalinowe.............. 1077
Dodatek. Uzupełnienie rozdziału o turbinach parowych 1125
Spisy alfabetyczne,
Niemiecko-polski spis wyrazów technicznych . . . 1148
Rosyjsko-polski spis wyrazów technicznych .... 1164
Spis rzeczy............. 1177
PRZEDMOWA.
Celem niniejszego wydawnictwa jest danie technikom polskim obszernego podręcznika w języku ojczystym; z celem tym związał się zarazem cel drugi, stokroć może ważniejszy: przyczynienie się do przyswojenia technicznemu językowi naszemu wyrazownictwa rodzimego, dążącego do wyplenienia zeń cudzoziemczyzny wogóle, a zwłaszcza niemczyzny, wszechwładnie dotąd w nim panującej.
Myśl podjęcia niniejszego wydawnictwa wyłoniła się w komisyi, wybranej przez sekcyę techniczną przy oddziale warszawskim Towarzystwa Popierania Przemysłu i Handlu, wybranej dla poczynienia kroków w celu urzeczywistnienia budowy Politechniki warszawskiej. Po ukończeniu swej pracy, komisya uznała za stosowne przy rozwiązywaniu się wyznaczyć z pośród swych członków kilku, którzyby się podjęli zaradzenia drugiej z najpilniejszych potrzeb techniki miejscowej: wydawania polskich podręczników technicznych.
Dlaczego uznano pracę nad słownictwem technicz-nem za najpierwszy i tymczasem najważniejszy krok w wykonaniu postawionego zadania, jak tę pracę pojęto i jak prowadzono-temu poświęcamy poniżej oddzielnie słów parę, tu zaś wspomnimy chociaż pobieżnie, o histo-ryi i treści niniejszego wydawnictwa.
W październiku 1899 r. powyżej wspomniane grono osób wybrało komitet redakcyjny podręcznika.
Drogą doboru, w miarę wzrastających potrzeb, czy
to z powodu różnorodności obrabianego materyału, czy też z powodu wyjazdu niektórych członków komitetu z Warszawył), skład jego podlegał uzupełnianiu i powiększaniu. Należeli do Redakcyi pp.: Eberhardt Julian, Gryżewski Jan, Hofman Józef, Lewenberg Alfons, Lisiecki Stanisław, Lutosławski Maryan, Michalikowski Jan, Obrębowicz Kazimierz, Podworski Aleksander, Ros-set Aleksander i żerański Tadeusz.
Komitet na przeszło 250 posiedzeniach, które od samego początku do tej pory, w ciągu lat pięciu, odbywał co poniedziałek, w lokalu Stowarzyszenia Techników w Warszawie, opracowywał słownictwo i załatwiał nieliczne stosunkowo sprawy gospodarcze.
W tłomaczeniu i opracowaniu treści brali udział pp.: Błachowski Zygmunt, Cichocki Władysław, Czo-powski Henryk, Dickstein Samuel, Dobrowolski Franciszek, Domaniewski Czesław, Drzewiecki Piotr, Gryżew-ski Jan, Heurich Jan, Hofman Józef, Homułko Maksymilian, Kojusa Józef, Kraszewski Stanisław, Kuszelew-ski Antoni, Lewenberg Alfons. -Lilpop Franciszek, lisiecki Stanisław, Lutosławski Maryan, Łubieński Józef, Małyszczycki Stanisław, Michalikowski Jan, Natanson Edward, Obrębowicz Bolesław, Obrębowicz Kazimierz, Okolski Stanisław, Ossowski Kazimierz, Plater Konstanty, Podworski Aleksander, Potworowski Gustaw, Proc-ner Jan, Rosset Aleksander, Rychter Tadeusz, Skotnicki
Czesław, Słucki Adam, Srokowski Kazimierz, Świę-cicki Mieczysław, Swierezewski Czesław, Winer Ignacy, Witkowski Władysław, Żerański Tadeusz i inni.
W treści stosowaliśmy się początkowo do 1^-go wydania niemieckiego, gdy jednak podczas pracy ukazało się wydanie 18-te, wypadło wiele dodać, wiele zmienić, aby skorzystać ze wszystkich ulepszeń i uzupełnień, wprowadzonych do nowego wydania. Niektóre rozdziały rozwinęliśmy szerzej (turbiny parowe, pędnie, wodni-ctwo, rury), inne skróciliśmy, jako mniej ważne dla naszych potrzeb (np. formalności niemieckie przy zatwierdzaniu kotłów); czasem zmiana układu przyczyniała się do większej jasności (np. w rozdziale o miarkowni-kach), gdzieindziej trzeba było sporo dodać, aby przystosować podręcznik do różnorodności potrzeb techniki we wszystkich trzech dzielnicach; miało to miejsce szczególnie w przepisach, obowiązujących w1 poszczególnych państwach; staraliśmy się, o ile można, przedstawić i uwydatnić różnice, zachodzące w tym względzie pod rządem austryackim, niemieckim i rosyjskim. Wreszcie wydanie niniejsze zawiera pierwsze, o ile nam wiadomo, w literaturze naukowej określenie pojęcia entropii.
„Technik" zatem powinienby stać się bardziej potrzebny polskiemu technikowi, niż niemiecka „Hiitte", jest bowiem w treść obfitszy i bardziej przystosowany do miejscowych potrzeb. I tak np. zamiast przytaczać podawane w podręczniku niemieckim dane o wyrobach fabryk zagranicznych, staraliśmy się, gdzie było można, powoływać się na wyroby wytwórni krajowych, z których niejedna stworzyła odrębne ustroje. Podobnie, zamiast danych o rzekach niemieckich podaliśm3~ wiadomości o naszych.
Przez wcielenie rozdziału o materyałach budowlanych, do II tomu, otrzymaliśmy podział treści równiejszy; oprócz tego zaś pragnęlibyśmy dodać, jako tom trzeci, słownik techniczny, zawierający wyrazy, zastosowane w wydawnictwie, wraz z tłomaczeniem na języki obce. "Wobec obfitości nowotworów, by ułatwić czytelnikowi ich zrozumienie, opracowaliśmy spis rzeczy znacznie szczegółowiej, niż to uczyniono w niemieckim pierwowzorze, dodając tłomaczenie niemieckie i rosyjskie, oraz spisy alfabetyczne ważniejszych wyrażeń niemieckich i rosyjskich z podaniem ich. znaczenia polskiego.
"We wzorach matę maty czno-technicznych zachowaliśmy znakowanie niemieckiego pierwowzoru, pomimo, iż się ono opiera przeważnie na wyrazownietwie nie-mieckiem. "Wprawdzie III Zjaad techników polskich uchwalił znakowanie wielkości materaatyczno-technicz-nych, nie mogliśmy się jednak, mimo chęci najszczersze, do tej uchwały zastosować z dwóch mianowicie powodów: Po pierwsze, znakowanie to nie obejmuje całej dziedziny techniki i nie obejmuje oznaczeń wszystkich wielkości, jakie się spotykają w podręczniku: dla pozostałych trzebaby zatem albo stosować znakowanie pierwowzoru niemieckiego, co wiodłoby do nieporozumień, gdyż te same znaki mogłyby oznaczać różnorodne pojęcia, albo też trzebaby opracować uzupełnienia uchwalonego znakowania. Ponieważ znaki i wskaźniki najdogodniej tworzyć z pierwszych głosek wyrazów, oznaczających pojęcia, którym odpowiadają, nałoży przeto posiadać najpierw ustalone słownictwo, a potem dopiero opracować według niego znakowanie, któreby można polecić, jako właściwe do powszechnego użytku. Uważaliśmy zatem za konieczne poczekać z uzupełnieniem
znakowania do czasu, aż będzie można poczytywać nasze słownictwo techniczne za dostatecznie ustalone. Drugi powód dotyczył techniki redakcyjnej: rzecz prosta, że przy zachowaniu znakowania pierwowzoru łatwiej nam było ustrzedz się od omyłek drukarskich. i redakcyjnych, prawie nieuniknionych przy przekształcaniu wzorów z jednego znakowania na drugie.
"W następnem wydaniu „Technika", o ileby do tego czasu nowy zjazd techników uchwalił, na podstawie już ustalonego słownictwa, wyczerpujące znakowanie wielkości matematyczno - technicznych, uważalibyśmy za swój obowiązek zastosować się do takiego znakowania, tak, jak w pisowni stosowaliśmy przepisy Akademii Umiejętności w Krakowie.
Poza pracą redakcyjno-wydawniczą i poza współ-pracownictwem licznego grona zawodowców, wydanie .,Teehnika" wymaga kilkunastotysięcznego kapitału, bez którego wszelkie dobre chęci nie doprowadziłyby do celu. Nie uzyskawszy pomocy Kasy Mianowskiego, musieliśmy się uciec do ofiarności prywatnej: oprócz innych drobniejszych ofiar, największą pomoc, jaką uzykaliśmy, stanowiły: zakupienie przez Stowarzyszenie Techników w Warszawie, za przedpłatą, tysiąca egzemplarzy „Technika" do rozdania między członków; hojny dar W-go Piotra Wertheima (2000 rubli), w myśli uczczenia ś. p. swego ojca Juliusza, który wydanie „Technika" uznał za wielce pożądane; pożyczki warunkowo zwrotne (1500 rubli za pośrednictwem W-go Edwarda Natansona i 500 rubli od stów. stud. „Arconia"), a wreszcie uczynność tych, którzy, nie bacząc na dość wysoką cenę, poparli wydawnictwo nasze przez umieszczenie swych ogłoszeń. Wszystkim tym, którzy, czy
to pemędznn, czy też bezinteresowna pracą umożliwił, wydany tomu Technika", składamy dzi,ki Z IZ. mu polskiego piśmiennictwa technicznego. Poparcie to umożliwiło nam naznaczenie ceny sprzedażnej, tak niz-taej, ze me pokrywa ona nawet kosztów druku rycin i papieru. Wykończenie II tomu, którego wydrukowano dopiero 16 arkuszy, wymagać będzie jeszcze paro-letniej pracy.