Na wysokiej Połoninie ,zestaw 4 książek - Stanisław Vincenz
om I- 510s., 2002r. Tom II- 542s., 2003r. Tom III- 510s., 2004s. Tom IV- 498s., 2005r, Kultura ludowa - wg Vincenza - nie jest tylko reliktem wczesnej fazy rozwoju cywilizacji, zawiera nie tylko „uśpione ślady życia dawnego”, lecz także „zapas sił, które dotąd nie znalazły dostępu do kultury świadomej”. Zrozumienie przez naród własnego folkloru pozwala mu poznać samego siebie. Celem, jaki Vincenz stawia przed refleksją humanistyczną i sztuką, jest „przeniknięcie największego misterium: jedności człowieka w różnych kulturach”. W tym sensie „Na wysokiej połoninie” odwołując się do języka, mitologii i symboliki niewielkiej zamkniętej społeczności, otwiera przed czytelnikami perspektywy uniwersalne. Podania, legendy, wierzenia górali huculskich zostały przez Vincenza w znacznej mierze przetworzone i według nowych kryteriów uporządkowane, nie można więc nazywać „Na wysokiej połoninie” traktatem etnograficznym. Dzieło to ma również wyraźny adres polemiczny: kultura nowoczesna, powiada pisarz, „rozkawałkowuje człowieka na kruszyny”. Dzieło Vincenza, zarówno jego część eseistyczna, jak i epicka, stanowi próbę odzyskania owej utraconej jedności. Można uznać tę próbę za udaną lub chybioną, ale nie sposób odmówić Vincenzowi wielkiego talentu literackiego, mądrości, wspaniałego daru dialogu z czytelnikiem. Współistnienie w utworze eposu i powieści, mitu i historii, konwencji baśni i realizmu uwydatnia jego podstawowy temat: spotkanie dawności (starowieku) i nowoczesności. „Na wysokiej połoninie” należy więc do dzieł rozwijających wątki podstawowe dla kultury XX wieku. Twórczość Stanisława Vincenza, a zwłaszcza „Na wysokiej połoninie” jest wielkim świadectwem cywilizacji Europy Wschodniej, gdzie spotykały się liczne narody, religie i wyznania. Cywilizacja ta, częściowo unicestwiona, jest u Vincenza również projektem kulturalnym dla nowych pokoleń. Bez tego dziedzictwa zjednoczona Europa będzie na pewno uboższa, a przede wszystkim uboższa będzie kultura polska. Andrzej Stanisław Kowalczyk. Stanisław Vincenz (ur. 30 listopada 1888 w Słobodzie Rungurskiej[1], zm. 28 stycznia 1971 w Lozannie) – polski prozaik i eseista, miłośnik i znawca Huculszczyzny i Pokucia, a także myśli i sztuki starożytnej Grecji.Był praprawnukiem Sebastiana i Franciszki Vincenzów, prawnukiem Józefa Karola, bibliotekarza Uniwersytetu Lwowskiego, i Katarzyny z Mrozowskich Vincenzów, poślubionej we Lwowie w 1794 r. Miał 12 dzieci, wśród nich urodzonego w 1854 ojca pisarza, jednego z pionierów przemysłu naftowego w Galicji, bliskiego współpracownika działacza społeczno-gospodarczego Stanisława Szczepanowskiego. Matką pisarza była Zofia z domu Przybyłowska, ze starej szlacheckiej rodziny, właścicieli Krzyworówni na Pokuciu, w ówczesnej wschodniej Galicji, gdzie większość dzieciństwa spędził Stanisław. Od dzieciństwa uczył się od Hucułów języka rusińskiego w miejscowej gwarze, poznawał obyczaje i kulturę tej społeczności, był wychowywany przez huculską nianię Pałahnę Slipenczuk-Rybenczuk (którą wspominał z wdzięcznością do końca życia). Przyszły pisarz żył na pograniczu kulturowym wołoskim, węgierskim, żydowskim, cygańskim, słowackim, ormiańskim, ukraińskim, czeskim, polskim i austriackim, przywiązując wielką wagę do historycznej idei tolerancyjnego współżycia i współdziałania ludów, grup społecznych i różnych wyznań dawnej Rzeczypospolitej.