Mohort. Rapsod rycerski z podania, 1883 r. - Wincenty Pol
**=="Mohort"==** opowiada historię życia i śmierci kresowego rycerza, obrońcy wiary i Ojczyzny. Postać ta, którą na kartach swojego dzieła przywołuje Pol, istotnie żyła w czasach stanisławowskich. Rycerz ów poległ w 1792 roku na bruszkowieckiej grobli, zasłaniając odwrót brygady Wielhorskiego. Tło historyczne poematu sięga od wojny szwedzkiej z roku 1709 (młodość Mohorta) do bitwy pod Lipskiem, w której poległ ks. Józef Poniatowski. Główna i najdramatyczniejsza część poematu odnosi się do ostatnich chwil istnienia Rzeczypospolitej. Szymon Mohort to starzec przeszło stuletni, którego drogowskazem w życiu jest obowiązek wobec Boga i Ojczyzny. Dwa pierwiastki: narodowość i religijność, te charakterystyczne cechy literackiej twórczości poety, występują tu silniej niż gdziekolwiek. Splatając się ściśle ze sobą, nadają poematowi wyraźne piętno. "Mohort jest tedy chrześcijaninem szczerym i żarliwym, wierzy bez zastrzeżeń i połowiczności, jeno duszą całą wierzy tą wiarą prostaczków, która z dziecięcym rzewnym uczuciem każe przyjmować podane prawdy i czoło przed nimi uchyla w pokorze. W modlitwie jest 'wszystek i cały', surowo przestrzega przepisów Kościoła. (...) Równie po prostu pojmuje swoje obowiązki wobec Ojczyzny, polityka wielka nic go nie obchodzi, w konspiracje przeciw prawowitej władzy nigdy się nie bawił. Jego rzeczą jest słuchać, nie krytykować; słuchać króla, a jeszcze bardziej może wodza, bo przecież pan Mohort jest żołnierzem i to nie rzemieślnikiem-kondotierem, ale rycerzem prawdziwym, pojmującym swój zawód jak kapłaństwo" - pisze Dropiowski.
Warto przypomnieć, że sławny kiedyś, dziś niesłusznie zapomniany "Mohort", w okresie niewoli narodowej był stawiany niemal na równi z "Panem Tadeuszem". Zamiarem poety było skupić w "Mohorcie" wszystko to, co tylko stara Polska miała wartościowego. Profesor Władysław Dropiowski wspomina: "Poeta chciał zasuwającą się w cień przeszłość utrwalić i przekazać pamięci, tak jak Mickiewicz swoich 'ostatnich woźnych trybunału', kluczników, podkomorzych, etc. w 'Ostatnim zajeździe' na Litwie. Postać tedy starego porucznika z ukraińskich kresów jest symbolem staropolszczyzny orężnej, rolnej, pobożnej, symbolem, który ma przemawiać do młodszego pokolenia: oto takie były u ojców animusze, taki duch, takie cnoty, tak żyli, tak umierali. (...) I znowu nasuwa się porównanie z 'Panem Tadeuszem'. Jak Mickiewicz zestawił dwa światy: wymierający stary i nowy, odmienny mniejszy duchem, choć nie różny zasadniczo, tak i u Pola 'Mohort' znajduje swoje pendant w ks. Józefie, który właśnie jest tym reprezentantem nowszej epoki"
"==Do EDWARDA TADEUSZA BIELINSKIEGO.==
Oto Ci niosę mój kochany Szefie
Pieśń o Mohorcie i księciu Józefie!
Pytasz mnie, widzę, jak do niéj przychodzę?
A jużciż tego nie znaleźć na drodze.
Jak kruszec drogi są stare podania,
Co za nim trzeba spuszczać się w głąb ziemi;
I do udziału serce się nie skłania,
Co z dawna tylko rozmawia z zmarłemi.
Bo ta pierś wierna, co podanie chowa,
Taka milcząca, jak deska grobowa,
I z wierzchu zimna i jak lodem ścięta,
A jak relikwiarz dla świata zamknięta...
Więc jak odważyć tę deskę grobową?
I czém wywołać zmarłe w piersiach słowo?
Czy to się nada, co się z grobu rodzi?
I czy relikwiarz otworzyć się godzi?
Długo się o to pytałem niepewny,
I długom milcząc na tych grobach siedział,
Nad zbiegłym czasem bolejący, rzewny,
Aż mi świat w końcu na to odpowiedział,
Jak zapowiednia lepszych przyszłych czasów
Nowe zasady poczęły wychodzić,
Co miały ludzkość na nowo odrodzić,
I świat wybawić z śmiertelnych zapasów.
Na takie hasło prosił każdy w progi
Posłów zbawienia, jako niebios gości, —
W imię nadziei i świata przyszłości
Każdy ustąpił nowym ludziom drogi.
I wystąpili na świat nowi ludzie,
I świat pracował w bardzo wielkim trudzie;
Aż padł nareszcie zlany krwawym potem,
Bo co mu święte, to zbryzgano błotem."
Fragment