Komórki się Pani pomyliły - Jacek Galiński
Książka autorstwa Jacka Galińskiego pt. „Komórki się Pani pomyliły”, opublikowana w roku 2020, to kolejna odsłona pełnych absurdalnego humoru i zaskakujących intryg przygód Zofii Wilkońskiej – jednej z najbardziej nietuzinkowych bohaterek we współczesnej polskiej literaturze kryminalnej. Powieść ta, osadzona na styku kryminału, satyry i groteski, potwierdza talent autora do łączenia błyskotliwej obserwacji społecznej z lekkim, pełnym ironii stylem narracji.
Zofia Wilkońska, seniorka o ciętym języku, nieposkromionym charakterze i absolutnym braku pokory wobec wszelkich autorytetów, po raz kolejny staje w centrum kryminalnej zawieruchy. Gdy do jej życia wdziera się kolejne zamieszanie – tym razem związane z tajemniczym telefonem i sprawą, której nie powinna była dotykać – starsza pani nie zamierza stać z boku. Wręcz przeciwnie, postanawia działać, choć jak zwykle jej działania skutkują chaosem, obrazą władzy i śmiechem czytelnika.
Tytułowa „pomyłka komórek” to początek zawiłej historii, która wciąga Zofię w intrygę o znacznie poważniejszych konsekwencjach, niż mogłaby przypuszczać. Choć z pozoru wygląda to na zwykłe nieporozumienie telefoniczne, szybko okazuje się, że za przypadkowym kontaktem mogą stać znacznie mroczniejsze sprawy. W swoim niepowtarzalnym stylu Zofia wikła się w sprawę kryminalną, która łączy wielkomiejską biedę, niekompetencję służb, ślady przestępstwa oraz typowe dla Galińskiego wątki społeczno-satyryczne.
Galiński jak zwykle nie oszczędza nikogo – obrywa się urzędnikom, policji, przedstawicielom opieki społecznej i zwykłym obywatelom, a wszystko to podane jest z błyskotliwym humorem i lekką drwiną. Autor z wnikliwością socjologa portretuje rzeczywistość Polski współczesnej – pełnej biurokracji, absurdów instytucjonalnych, ale też ludzkich dramatów i prób godnego życia w niełatwych warunkach.
Postać Zofii Wilkońskiej niezmiennie pozostaje największym atutem cyklu. To bohaterka z krwi i kości – irytująca, zabawna, czasem zaskakująco wrażliwa, choć za wszelką cenę stara się ukryć swoje emocje pod maską twardej i niezależnej kobiety. Jej dialogi z przedstawicielami władzy, sąsiadami czy przypadkowymi ludźmi to prawdziwe perełki – dowcipne, cięte, często balansujące na granicy dobrego smaku, ale zawsze pełne charakteru.
„Komórki się Pani pomyliły” to nie tylko kryminał z przymrużeniem oka, ale także gorzka satyra na współczesność. Galiński potrafi rozbawić, ale i wzruszyć – zwłaszcza w momentach, gdy zza komediowego tonu przebija się autentyczna samotność, starość i pragnienie bycia potrzebnym. Ta mieszanka humoru i powagi sprawia, że książka nie tylko bawi, ale też skłania do refleksji.
Podsumowując, „Komórki się Pani pomyliły” to błyskotliwie napisana, niezwykle oryginalna powieść kryminalno-satyryczna, która z pewnością przypadnie do gustu czytelnikom szukającym literatury niebanalnej, pełnej dowcipu i społecznego komentarza. Jacek Galiński po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć historię, która śmieszy, drażni, a jednocześnie porusza – i której nie da się zapomnieć. A Zofia Wilkońska? Cóż, ona znów wygrywa – jeśli nie sprawę, to na pewno serca czytelników.