Fantom - Gerhart Hauptmann
Ojciec Hauptmanna był zarządcą hotelu „Zur Preussischen Krone” („Pod pruską koroną”, obecnie: „Korona Piastowska”) w Bad Salzbrunn (obecnie Szczawno-Zdrój), dzięki czemu syn już w latach młodości miał okazję poznać najróżniejsze typy ludzkie, które później pojawiały się w jego naturalistycznej twórczości. Jego brat Carl Hauptmann także był znanym niemieckim pisarzem. Po krótkich, przerwanych studiach w zakresie rzeźbiarstwa, Hauptmann zwrócił się ku literaturze. W latach młodości odbył liczne podróże, min. do Hiszpanii, Szwajcarii i Włoch. W 1885 poślubił Marię Thienemann, córkę zamożnego kupca i osiadł w Berlinie. Małżeństwo to ustabilizowało jego sytuację finansową, pozwalając na swobodną pracę literacką. W 1891 wraz z żoną przeniósł się do Schreiberhau (obecnie Szklarska Poręba), ich małżeństwo jednak rozpadło się, a w 1904 Hauptmann ożenił się ponownie. Od 1901 mieszkał na zmianę w Agnetendorf (obecnie Jagniątków, dzielnica Jeleniej Góry; w dawnym domu Hauptmanna znajduje się Muzeum Miejskie), Berlinie oraz na wyspie Hiddensee we wsi Kloster, gdzie został pochowany. W latach późniejszych często przebywał także we Włoszech.
Po I wojnie światowej Hauptmann dał się poznać jako zwolennik nowego ustroju republikańskiego, jednak po dojściu do władzy nazistów w 1933 nie zdobył się na słowa krytyki i wycofał się z życia publicznego.
Jego nazwisko figurowało na Gottbegnadeten-Liste (Lista obdarzonych łaską Bożą w III Rzeszy) wśród Niezastąpionych.
Po II wojnie światowej do czasu rozstrzygnięcia konferencji w Poczdamie nie było dokładnie wiadomo, jaki będzie status terytorialny Dolnego Śląska. Zarówno administracja radziecka, jak i polska odnosiły się do noblisty życzliwie, a on sam, wobec decyzji o przyłączeniu Dolnego Śląska do Polski, otrzymał zapewnienie o zorganizowaniu mu specjalnego pociągu, którym będzie mógł wyjechać wraz ze swoim dobytkiem i otoczeniem do Drezna lub Berlina. Śmierć pisarza 6 czerwca 1946 w jego domu w Agnieszkowie nie przekreśliła wcześniejszych ustaleń, a jego żona Margareta nie zgodziła się na pochówek w przydomowym parku – jednak specjalny pociąg do Niemiec „Hauptmann Transport” zorganizowany został dopiero 20 lipca. Do eskorty pociągu specjalnego z „towarzyszami intelektualistami niemieckimi” do Berlina z trumną pisarza, jego dobytkiem oraz rodziną 17 lipca oddelegowany został wraz z piątką swoich żołnierzy 23-letni podporucznik 10. Sudeckiej Dywizji Piechoty, Henryk Bany. Żołnierze ci wcześniej brali udział w zabezpieczaniu dobytku Hauptmanna i przewożeniu go na dworzec kolejowy w Jeleniej Górze. Pomimo przepustki na wyjazd do Berlina wystawionej przez wicestarostę jeleniogórskiego, Franciszka Rześniowieckiego, polscy żołnierze zostają zmienieni przez czerwonoarmistów na stacji granicznej w Tuplicach, gdzie ppor. Bany w dowód wdzięczności za pomoc otrzymuje od żony pisarza, Margarety Hauptmann, zaświadczenie o sprawnym przebiegu akcji i rękopis Gerharta z okolicznościową dedykacją. W Chociebużu część składu skierowano do Drezna, natomiast ciało noblisty dotarło do Berlina, gdzie wobec zdecydowanego sprzeciwu żony, dotyczącego utworzenia muzeum i mauzoleum pisarza w podmiejskim Müggelheim, zdecydowano się na pochówek na bałtyckiej wyspie Hiddensee (28 sierpnia 1946).