Dzieła wybrane i listy, ok. 1930 r. - Juliusz Słowacki
Zestaw zawiera:
1. Listy, Tom I - 1932 r. / 250 s.
2. Listy, Tom II - 1932 r. / 263 s.
3. Listy, Tom III - 1932 r. / 308 s.
4. Dzieła, Tom I-II - 1930 r. / 410 s.
5. Dzieła, Tom III-IV - 1930 r. / 389 s.
6. Dzieła, Tom V-VI - 1930 r. / 296 s.
7. Dzieła, Tom XI-XII – 1930 r. / 273 s.
8. Dzieła, Tom XIII-XIV – 1930 r. / 304 s.
9. Dzieła, Tom XV-XVI – 1930 r. / 353 s.
10 . Dzieła, Tom XIX-XX – 1931 r. / 256 s.
11. Dzieła, Tom XXI-XXII – 1931 r. / 268 s.
12. Dzieła, Tom XXIII-XXIV – 1931 r. / 217 s.
Twórczość Słowackiego z tego najwcześniejszego okresu opierała się na oświeceniowym deizmie, religijnym sceptycyzmie i cynizmie. Obficie czerpała również z myśli takich pisarzy jak: Francis Bacon, Kartezjusz, Baruch Spinoza, Niccolò Machiavelli czy Innocent Gentillet. Głównym tematem jego ówczesnych dzieł (m.in. Marii Stuart) były wojny religijne, które uważał za maskę fanatyzmu i pretekst do wojny o władzę. Słowacki zastanawiał się przy tym: jeżeli wiadomo, że Boga nie ma, skąd chęć walki za religię i wiarę? W centrum tych dzieł tkwiła fascynacja złem, która z czasem (kiedy przyjęła cechy fatalistyczne) zadecydowała o zwrocie Słowackiego w stronę romantyzmu.
Pierwsze wiersze Słowackiego były bardziej swobodnymi przekładami z Alphonse de Lamartine’a, Thomasa Moore’a oraz Edmunda Spensera niż oryginalnymi kompozycjami. Poważniejsze próby literackie tworzył od ok. 1825 roku; debiutował zaś anonimowo powieścią bajroniczną „Hugo” w roku 1830. W 1832 wydał pierwszy i drugi tom „Poezji” (trzeci ukazał się w 1833). Publikacje, zdradzające już romantyczny charakter jego twórczości, zawierały wczesne powieści poetyckie (m.in. Żmija, Jan Bielecki, Mnich i wspomniana wyżej tragedia Maria Stuart); nie wzbudziły one jednak zainteresowania środowiska emigracji polskiej w Paryżu. W następnych latach twórczość Słowackiego uległa przemianie; w liście do matki z 20 października 1835 pisał: znienawidziłem moje pierwsze utwory (...) rozwinęło się we mnie jakieś nowe piękności uczucie.
Za czynnik, który zadecydował o rozpoczęciu drugiego okresu myśli Słowackiego, nazywanego nieraz etyką chrześcijańską, uważa się lekturę Konrada Wallenroda Mickiewicza. Jego dzieła odrzuciły wówczas wolterowski ład, a często zaczęły czerpać ze wzorców i rekwizytorni tragedii Shakespeare’a.
Juliusz Słowacki opuścił Polskę w 1831r. Jego podróż dyplomatyczna zamieniła sięw stały pobyt na obczyźnie. Wraz z upływem czasu tęsknota rosła w siłę, brakowało mu nie tylko ojczyzny, ale także ukochanej matki. Była ona dla niego kimś zupełnie wyjątkowym. Wystarczy wspomnieć, że to dzięki jej staraniom talent wybitnego poety mógł się rozwijać. Salomea Słowacka prowadziła niewielki salon literacki, co umożliwiało jej synowi kontakt z literaturą od najmłodszych lat.
Korespondencja Juliusza Słowackiego z matką jest bardzo ciepła i intymna. W niczym nie przypomina oficjalnej wymiany poglądów, jaką prowadziło wielu twórców rozsianych po całym świecie. Można wywnioskować, że dla poety jego piastunka była kimś szczególnym. Na kartki papieru wylewał on całego siebie, zupełnie nie miał oporów przed otworzeniem się na kobietę, która zapewne znała go najlepiej na świecie. Słowacki opisywał matce wszystkie swoje przeżycia. Ona doskonale wiedziała jak bolą go utarczki z Mickiewiczem, jak ważne są kontakty z resztą emigracji. Już w takiej podstawowej formie kontaktu z drugą osobą możemy uzmysłowić sobie niesamowity związek emocjonalny między jednym z wieszczów narodowych a jego matką.
Najbardziej ujmujące mogą wydawać się te listy, w których poeta mówił o swojej tęsknocie. To zdecydowanie największe cierpienie jakie go dotyka. Przejawiał ją zarówno względem rodzicielki, jak i ojczyzny. Możemy być pewni, że takie same uczucia były udziałem matki, która zapewne niecierpliwie oczekiwała powrotu swojego ukochanego syna. Między Juliuszem a Salomeą Słowacką była wielka zażyłość. Świadectwem tego może być fakt, iż poeta komunikował jej niemal wszystko. Wystarczy spojrzeć na list opisujący jego pojawienie się w ogrodzie Tuileries. Przedstawia on piękno swojego stroju oraz reakcje wygłaszane przez ludzi. Artysta będący na emigracji poruszał wiele takich tematów, co jest dowodem tego, że niemal nie miał tajemnic przed matką.
Związek Juliusza Słowackiego z kobietą, która go urodziła i wychowałabył szczególny. Łatwo można wywnioskować, że poeta był pod wielkim wpływem swojej opiekunki. Na pewno miał też swiadomość, iż z jej strony zawsze może liczyć na zrozumienie i wsparcie.