Das franzosische Sittenbild des achtzehnten Jahrhunderts im Kupferstich, 1912r. - Cornelius Gurlitt
Życiorys[edytuj | edytuj kod]
Gurlitt urodził się 15 września 1895 roku. Jego dziadek był malarzem, a ojciec historykiem sztuki. W czasie I wojny światowej Hildebrand Gurlitt służył w armii jako oficer piechoty. Po zakończeniu walk podjął w rodzinnym Dreźnie studia w zakresie historii sztuki, uzyskał też w tej dziedzinie doktorat. W 1925 roku[1] został dyrektorem Muzeum Króla Alberta w Zwickau, przebudował wówczas budynek w stylu Bauhausu i co roku organizował ówczesnym twórcom duże wystawy. W 1930 roku jako „mieszaniec drugiego stopnia” i miłośnik modernizmu stracił stanowisko szefa muzeum po naciskach nazistów. Po jego dymisji lokalna prasa i mieszkańcy powszechnie wyrażali swoje zadowolenie. Po utracie pracy Gurlitt przeniósł się do Hamburga i zaangażował się w prace w tamtejszym stowarzyszeniu artystów, ale stracił stanowisko, gdy w 1933 roku jedna z miejscowych gazet, już po przejęciu władzy przez nazistów, zarzuciła mu „zażydzenie środowiska artystycznego”[2].
Straciwszy pracę zajął się handlem sztuką, który mimo Wielkiego Kryzysu dobrze się rozwijał. Szybko w swojej działalności zawodowej zyskał uznanie środowiska i gdy w 1937 roku dzieła modernistów zaczęto usuwać z muzeów jako „sztukę zdegenerowaną”, a Joseph Goebbels postanowił niechciane dzieła sprzedać, Gurlitt znalazł się wśród handlarzy sztuki, których wciągnięto do współpracy przy obrocie tymi pracami[2].
Gdy Gurlitt zdobył zaufanie nazistów, ci wyznaczyli mu zadanie zbierania w okupowanej zachodniej Europie obrazów dla wielkiego muzeum sztuki w Linzu, które tworzono z polecenia Hitlera. Dysponujący kilkumilionowym budżetem Gurlitt do końca wojny kupił od kolekcjonerów i handlarzy dzieł sztuki ponad 100 obrazów i rzeźb. Zakupione obrazy przechowywał w Dreźnie, dokąd przeniósł się w 1942 roku[2].
Zimą 1945 roku zabrał 25 skrzyń z obrazami i wyjechał z rodziną do Aschbach, gdzie kilka miesięcy później aresztowali go amerykańscy żołnierze. Po trzech dniach przesłuchań został jednak zwolniony z braku dowodów na nielegalne posiadanie tych dzieł[2]. Gurlitt twierdził po wojnie, że reszta jego kolekcji została zniszczona podczas bombardowań Drezna[3]. Zarekwirowane w 1945 roku dzieła sztuki oddano mu dopiero w 1950 roku. Po wojnie dalej handlował sztuką i działał w nadreńskim stowarzyszeniu artystów[2].
Zginął w wypadku samochodowym[2] 9 listopada 1956 roku[4].
Miał syna Corneliusa[2].
W lutym 2012 roku kolekcja 1406 obrazów Gurlitta o szacunkowej wartości miliarda euro została odnaleziona w domu jego syna. Aresztowanie kolekcjonera i zajęcie kolekcji nastąpiło z powodu podejrzeń o przestępstwa podatkowe. Sprawa była trzymana przez wymiar sprawiedliwości w tajemnicy[5], opinii publicznej znana stała się dopiero w listopadzie 2013 roku[6]. Zapowiedziano wówczas, że prawdopodobnie około 400 obrazów wróci do właściciela, gdyż nie znalazły się one na listach zaginionych dzieł sztuki, a pretensji do nich nikt nie zgłosił[5]. Cornelius Gurlitt całe życie poświęcił ochronie kolekcji, czyniąc to jedyną aktywnością swojego życia. W 2011 roku sprzedał jednak kilka obrazów, by uzyskać środki do życia[6].