Cyceron - Pisma filozoficzne, Tom I - Cyceron
Cyceron, jak przystało na dobrze urodzonego i wykształconego Rzymianina, poświęcał się chętnie sprawom publicznym. Uczony w prawie i filozofii, obejmował kolejne urzędy i podejmował się coraz to nowych zadań. Był obrońcą sądowym, senatorem, edylem, pretorem i konsulem, spierał się często z władcami Rzymu i wykrył spisek Katyliny. Sam też padł ofiarą spisku i zginął, zamordowany na rozkaz Marka Antoniusza. Jego różnorodną działalność łączyło jedno – żywioł języka. W każdym bowiem wcieleniu Cyceron był przede wszystkim mistrzem słowa – wspaniale przemawiał i pisał. "Rozmowy tuskulańskie" to bodaj najsłynniejsze dzieło Cycerona. Dziś nazwalibyśmy je może poradnikiem życiowym i umieścili w dziale psychologii, lecz dla praktycznych Rzymian był to po prostu styl uprawiania filozofii. Tak więc bogaty, kipiący od wspaniałych oratorskich zabiegów i poetycki tekst Cycerona ma z poradnikiem wspólny tylko cel: pomóc zrozumieć i rozbroić dręczący nas niepokój, wskazać drogę ku szczęściu.
Cyceron uznawany jest za za najwybitniejszego przedstawiciela filozoficznego eklektyzmu w starożytnym Rzymie. Był kontynuatorem myśli Filona z Laryssy i nie sformułował żadnej własnej, oryginalnej koncepcji. Jego znaczenie polega na wpływie jaki wywarł, będąc „najskuteczniejszym, najszerszym i najbardziej okazałym pomostem, przez który filozofia grecka przeszła na obszar kultury rzymskiej, a potem na cały Zachód”.
Cyceron zestawiał ze sobą poglądy różnych szkół filozoficznych, starając się określić, które z nich są najbardziej prawdopodobne (eklektyczny probablizm). Obok wartości metodologicznej, takie zestawienie było też jego zdaniem doskonałym ćwiczeniem wymowy. Cechował go umiarkowany sceptycyzm, co do możliwości jednoznaczego określenia prawdy. To, że wybitni myśliciele nie byli w stanie zgodzić się co do żadnych podstawowych prawd, wskazuje jego zdaniem, że prawda jest nieosiągalna, a jedyne co człowiekowi pozostaje, to zbliżające się do prawdy prawdopodobieństwo.
W niewielkim stopniu interesował się filozofią przyrody, kwestiami metafizycznymi i religijnymi. Jego najważniejsze dzieła poświęcone były tematyce etycznej. Etyka nie była dla niego dyscypliną kontemplacyjną, lecz praktyczną. Podobnie jak w pozostałych obszarach refleksji, także tutaj nie wprowadził zasadniczych nowości, ograniczając się do eklektycznego łączenia znanych stanowisk. Odrzucał etykę epikurejską, czołowe znaczenie przyznając stoicyzmowi, zmieniając go jednak pod wpływem arystotelizmu i platonizmu. Przede wszystkim odrzucił stoicki elitaryzm, uznający, że tylko mędrzec jest cnotliwy. Według Cycerona nikt ze śmiertelnych nie dostąpił prawdziwej cnoty, należy się więc zająć problemami codziennego życia. Rygoryzm stoicyzmu uległ u niego złagodzeniu i duża część pism etycznych Cycerona poświęcona jest fenomenologicznym analizom różnych sytuacji moralnych.
Dla Cycerona filozofia była pocieszycielką w najcięższych chwilach i najbardziej osobistych przeżyciach człowieka. Jego inwokacja do filozofii, wygłoszona w piątej księdze Tuskulanek, ma formę modlitwy: o filozofio, przewodniczko życia! Ty, która zgłębiasz cnoty, zwalczasz wady. Czym bylibyśmy nie tylko my, ale w ogóle życie ludzkie bez ciebie? Do ciebie się uciekam, proszę o pomoc. Jak kiedyś w ogromnej mierze, tak teraz całkowicie Ci się oddaję... Czyjaż więc pomoc mogłaby nam lepiej posłużyć niźli twoja, skoro tak szczodrze obdarzyłaś nas spokojem w życiu i oddaliłaś grozę śmierci?
Teologia
Popiersie Cycerona. Rzeźba w drewnie z XV wieku. Stalle w prezbiterium katedry w Ulm.
Jakkolwiek poglądy teologiczne Cycerona cechowały sceptycyzm i racjonalizm, przez całe życie był człowiekiem głęboko religijnym. Sprawował obowiązki augura z pełną powagą i szacunkiem dla autorytetu kapłaństwa. Jednocześnie oddzielał to, co było w religii wartościowe od przesądu i zabobonu (superstitio). W swoich pracach poszukiwał formuły, która pozwoliłaby pogodzić tradycyjną religię rzymską z wymogami rozumu.
Religię definiował Cyceron jako społecznie ustanowiony kult nieśmiertelnych bogów. Najważniejszym argumentem na rzecz ich istnienia była dla niego tradycja – wiara przodków przekazywana z pokolenia na pokolenie. Żaden wywód uczonego lub nieuczonego człowieka nigdy nie odwiedzie mnie od przekazanego przez przodków poglądu na składanie czci nieśmiertelnym bogom (...) Oświadczam, że żadnej z tych części składowych naszej religii nigdy nie uważałem za godną pogardy. Uznawał też Cyceron argumenty stoików za istnieniem bóstwa, opierające się głównie na doskonałości przyrody i całego wszechświata.
Był zwolennikiem poglądu, że dusza ludzka jest wieczna i nieśmiertelna. Idee te wyraził wprost w Śnie Scypiona i w niezachowanym Consolatio. W dialogu De legibus uściślił: to zaś, że prawo moje nakazuje czcić ludzi podniesionych do rzędu bogów, jak na przykład Herkulesa i innych, oznacza iż choć wszystkie dusze są nieśmiertelne, jednakowoż dusze ludzi dzielnych i prawych są boskie. Argumenty za nieśmiertelnością duszy wyłożył w Tuskulankach – jest to, jego zdaniem, powszechne na całym świecie przekonanie opierające się na głosie natury.
Odrzucał religijne znaczenie snów i prodigia (dziwów natury). A czyż mamy się lękać, jeśli nam powiedzą, że bądź to wśród zwierząt domowych, bądź pośród ludzi przyszła na świat jakaś poczwara? Aby długo nad tym się nie rozwodzić, powiem tylko, iż uzasadnienie wszystkich tych wypadków jest jedno. Cokolwiek rodzi się, niezależnie od swoich właściwości musi być dziełem przyczyny naturalnej. I jeśli nawet coś zdarzyło się wbrew zwykłemu sposobowi, to jednak nie mogło się stać wbrew naturze. W De divinatione przedstawił racjonalny wywód na temat bezsensu wiary we wróżby, złowróżebne znaki, wszelkie przesądy i zabobony. Jednocześnie uważał, że można odczytać wolę bożą na podstawie dokładnej wiedzy, znajomości faktów, doświadczenia i prawidłowego rozumowania.
Cyceron pisał w swoich dziełach, często w tym samym fragmencie, jednocześnie o bogach i Najwyższym Bogu. Podzielał bowiem w tej kwestii postawę stoików, którzy uważali, że tradycyjni bogowie to przejawy obecności w świecie Jedynego Boga. Można więc było odczytywać dzieła Cycerona w duchu monoteizmu, a Ojcowie Kościoła często się na niego powoływali.