Bydgocz - Bromberg Część VIII Rotary International Club Bydgoszcz wybrane fragmenty historii - Włodzimierz Sobiecki
Bydgoski Rotary Club (1935 – 2008) Pisanie o historii ruchu rotariańskiego w Polsce zawiera w sobie pewien paradoks, mamy tu bowiem do czynienia ze zjawiskiem, które liczy sobie ponad siedemdziesiąt lat, lecz którego rzeczywista historia zawiera się w dwudziestuparu latach. W przypadku klubu bydgoskiego przedstawia się to dokładnie tak, że od momentu jego założenia mija właśnie lat siedemdziesiąt z okładem, zaś historia jego działalności, tak przedwojennej jak i współczesnej, nie obejmuje nawet dwudziestu lat. Z tych niecałych dwudziestu lat dwa lata z okładem przypadają na jego przedwojenną aktywność, zaś ponad szesnaście (licząc od zaczarterowania) stanowi jego współczesność. Bydgoski Rotary Club powstał jako ósmy i przedostatni w przedwojennej Polsce i otrzymał numer 3906. Lista założycieli została zamknięta 11 grudnia 1935 roku i znalazło się na niej 19 nazwisk. Warto tu przypomnieć, że pierwszym polskim klubem był klub warszawski powstały w 1931 roku, zaś próba zorganizowania klubów w szeregu dalszych miast (m.in. w Toruniu i Poznaniu) nie powiodła się. Założycielami klubu bydgoskiego byli: Stanisław Esden Tempski, Władysław Hordyński i Stanisław Zawadzki. Zebrania Klubu miały miejsce w Restauracji Behrenta w środy o godzinie 19. Rotary w Polsce. Spis członków 1.4.1936 (jeszcze przed Charterem) wymienia 18 osób (jako miejsce spotkań podaje błędnie Hotel Polski). Brak wśród nich występującego na liście założycieli Roberta Drewsa dyrektora w Bacon Export Gniezno S.A. Prezesem Klubu był wyżej wspomniany Stanisław Esden Tempski, notariusz mieszkający na ulicy Gdańskiej 16, zaś wiceprezesem Stanisław Zawadzki, inżynier, dyrektor firmy Lloyd Bydgoski S.A. zajmującej się spedycją śródlądową i budową barek, zamieszkały przy ul. Libelta 5. Sekretarzem Klubu był dr Władysław Hordyński, dyrektor bydgoskiego oddziału Banku Spółek Zarobkowych S.A.. Mieszkał na ul Kasprowicza pod nr. 4. Skarbnikiem był Bronisław Zamiara, właściciel firmy „Bronisław Zamiara”, która zajmowała się handlem paliwami, czyli, jak to wówczas nazywano, olejami mineralnymi, a który mieszkał przy ul. Paderewskiego 24. Skład zarządu dopełniał gospodarz, Józef Pilaczyński, właściciel firmy produkującej bieliznę, a nazwanej jego imieniem i nazwiskiem. Mieszkał tam, gdzie i produkował ową bieliznę, czyli przy ul. Pomorskiej 10. Klub też posiadał swą Radę, do której oprócz trzech pierwszych członków Zarządu wchodzili: Czesław Wiecki, doktor medycyny mieszkający przy ul. Dworcowej 17 (wspomniany wyżej Rotary w Polsce podaje Dworcową 47), Bronisław Kentzer współwłaściciel spółki (Kentzer i Ska) zajmującej się hurtowym handlem artykułami kolonialnymi, wreszcie doktor Witold Weynerowski, zamieszkały przy Kopernika 10 dyrektor spółki z o.o. Distributia zajmującej się handlem butami (jego brat Henryk, również członek Klubu był dyrektorem fabryki butów Leo). Członkowie przedwojennego Rotary Club w Bydgoszczy wywodzili się zatem z wyższej klasy średniej, byli dyrektorami, właścicielami firm, przedstawicielami wolnych zawodów. Był to zatem z jednej strony skład raczej typowy dla polskich (i nie tylko polskich) klubów, z drugiej jednak odzwierciedlał on pewną specyfikę bydgoską. Wśród jego członków zdecydowanie przeważali przedstawiciele przemysłu lekkiego i handlu. To, że brakowało w nim (tak mocno obecnych w klubach warszawskim, krakowskim, czy lwowskim) przedstawicieli profesury akademickiej jest oczywiste, dziwić nieco może brak reprezentanta zawodu dziennikarskiego czy szkolnictwa. Interesującą być też może deklarowana przez członków znajomość języków obcych. Otóż tylko jeden z członków (A. Piliński) takiej znajomości nie zadeklarował. Wszyscy pozostali zadeklarowali znajomość niemieckiego (co w przedwojennej Bydgoszczy nie może dziwić), siedmiu francuskiego, pięciu rosyjskiego, dwóch holenderskiego i po jednym serbskiego, czeskiego i angielskiego.