Białoszewski Miron - Utwory zebrane, Tom I-VI - Miron Białoszewski
Są w tych książkach momenty natchnione, jedne z najwspanialszych definicji literatury: „5 maja, środa. Słońce, zimno, jasno, wieje. Wróciłem zmęczony. Nastawiłem babę z Mozartem i od razu przypomniało mi się tyle przeżyć z Mozartem, że nic nie da się już odwołać (...). Pootwierałem pierwszy raz po zimie okna od pokoju. Wywiesiłem się z dziewiątego piętra w dół. Ile ludzi, dzieci, huśtawka, trawki, podlatuje piesek, niucha, pewnie urodzony w styczniu, w lutym. W piaskownicy dzieci. Małe, mało. Jedno aż nieporadne. Co ono z tego ma? Czy ma? I ile? I nagle wypatrzyłem tę piaskownicę napadem całego uczucia. Ogromnie dużo ma. Nie wie co, ale całe jest w piachu. W obijaniu ręką o deskę, o ciepło. O tak, pamiętam, jakbym tam spadł, jak w niebo, w ten piasek, grzebał się. I całe to małe towarzystwo nie liczy czasu. Zrobiła się z miejsca wieczność. Czas wisi. Czas jest odłożony. Już zwyciężony Ale racja. Za ileś to ten piesek nie będzie tak w tym szczęściu. I to dziecko też nie. Zmienią się, odmienia z czasem (...). To tyle, co ja go teraz potrzymam w ręku nad podwórkiem. Wisi. Porozumienie. Ma dwa końce, ale jeden koniec utopiony w żywiole oddalenia, niezłapania. To tak i z Mozartem. On nadawał mi wtedy, teraz ja odbieram. Trzymam za ten koniec, tamten utopiony. Więcej się nie da”.
Pierwszy tom Utworów zebranych Mirona Białoszewskiego (1922–1983) gromadzi cztery najwcześniejsze zbiorki wierszy poety.
Jego debiut książkowy (1956) Obroty rzeczy, zawierający wybór wierszy z obfitego niepublikowanego dorobku, dokonany przez Artura Sandauera, stał się literackim wydarzeniem. Zdobył uznanie krytyki i czytelników.
Następne tomiki: Rachunek zaściankowy (1959), Mylne wzruszenia (1961), Było i było (1965) – kontynuowały poszukiwania własnego poetyckiego wyrazu. Każda z tych książek stanowiła nowy etap twórczości, mimo że, jak pisał poeta, „to jest dalszy ciąg tego samego Białoszewskiego”. Własny niepowtarzalny ton tych wierszy polegał na precyzji i zarazem programowej niedbałości, kunsztowności i kolokwialności, abstrakcji i konkrecie, elitarności i plebejskości.
Ostatnim elementem książki, kończącym pierwszy okres twórczości Białoszewskiego, jest dziennik poetycki Było i było; jak pisał, „nie ma podziału między życiem a pisaniem. Wszystko może wejść, co się zdarza w życiu”.
Kolejnym etapem życiopisania Białoszewskiego stały się tomy prozy.
Drugi tom Utworów zebranych Mirona Białoszewskiego dokumentuje działalność Teatru Osobnego, awangardowego teatru domowego, który powstał jesienią 1955 roku, jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem końca socrealizmu. W ciągu ośmiu lat istnienia wystawił pięć programów. Tylko jeden z nich stanowił adaptację fragmentów tekstów klasycznych, cztery wcześniejsze – każdy złożony z kilku osobnych krótkich utworów – były inscenizacjami oryginalnych sztuk, scenariuszy scenicznych tworzonych dla tej sceny. Teatr Osobny był dziełem zespołowym. Aktorstwo Lecha E. Stefańskiego, malarstwo i aktorstwo Ludmiły Murawskiej, autorstwo i aktorstwo Mirona Białoszewskiego oraz autorstwo niektórych sztuk, pomysły rozwiązań fabularnych, inscenizacje i scenografia Ludwika Heringa dawały dzieło niepowtarzalne, demaskujące iluzję sceniczną, animujące wyobraźnię widzów, zaprzeczenie teatru tradycyjnego.
Dwa wydania Teatru Osobnego. 1955–1963 ukazały się wyłącznie pod nazwiskiem Białoszewskiego. Obecne – zgodne z oświadczeniem poety w listach do dyrekcji Teatru Powszechnego (1976) i redakcji miesięcznika „Dialog” (1977) – oddaje sprawiedliwość Heringowi. Teksty autorstwa lub współautorstwa Heringa zostały podpisane jego nazwiskiem.
Tom I- Obroty rzeczy, Było i było, Mylne wzruszenia, Rachunek zachciankowy, 425 s. 1987 r.
Tom II- Teatr Osobny 1955-1963, 183 s. 1988 r.
Tom III - Pamiętniki z Powstania Warszawskiego, 260 s. 1988 r.
Tom IV - Donosy rzeczywistości, 282 s. 1989 r.
Tom V - Sumy, zlepy, ciągi, 339 s. 1989 r.
Tom VI - Zawał, 241 s., 1991 r.