Słowik – Kristin Hannah

7 września 2021 wserwin 0 min read Brak Komentarzy

Słowik – Kristin Hannah

7 września 2021 Admin No Comments

Opowieść o wojnie, o sile jaką kobieta potrafi w sobie skrywać i o miłości – zwłaszcza tej siostrzanej. Niezwykle wciągająca i wzruszająca historia.

Kiedy opowiadam komuś, że książka „Słowik” opisuje czasy II Wojny Światowej we Francji, znaczna większość macha ręką, mówiąc, że Francja nie nacierpiała się zbyt dużo, że obywatele tego państwa kolaborowali z Niemcami i udawało im się jakoś wygodnie ułożyć sobie życie. I faktycznie w książce poruszony jest wątek kolaborantów i to jak potrafili szkodzić swoim rodakom dla własnych korzyści. Jest też jednak druga strona medalu – prawdziwe cierpienie wielu ludzi, którzy nie chcieli iść na układy, heroiczne czyny odważnych Francuzów, którzy aktywnie działali w ruchu oporu, płacąc za to najwyższą cenę.

Francja cierpiała w czasie II Wojny Światowej, po lekturze tej książki wiem to na pewno.

Słowik” opowiada o losach dwóch sióstr, diametralnie różnych od siebie. Kiedy do ich kraju dotarła wojna, każda z sióstr wybrała inną drogę. Każda musiała ponosić konsekwencje swoich niełatwych decyzji. Jednak celem obu było przetrwać. Losy głównych bohaterek opisywane są w niezwykle obrazowy sposób. Wyobraźnia czytelnika nie musi się wysilać alby zobaczyć w głowie opisywane wydarzenia i codzienność z jaką przyszło się wówczas zmagać Francuzom. Na tle wojny opisywane są losy różnych grup społecznych: Francuzów którzy chcą działać w ruchu oporu, wystraszonej ludności, która nie chce się wychylać, Żydów, którzy chcieliby i starają się normalnie żyć i wspomnianych już kolaborantów, gardzonych przez nieugiętych rodaków. Ludzie, którzy wcześniej się przyjaźnili, byli sąsiadami, kolegami z pracy, niejednokrotnie stają przeciwko sobie. Są też i tacy, którzy pomagają sobie za wszelką cenę, ryzykując nawet własne życie. Ich dramat opisany w książce jest tak dotkliwy, że nie sposób nie wzruszyć się czytając ją.

Jeśli lubicie w książkach silne emocje, niebanalną treść, choć trochę interesujecie się historią i chcecie przeczytać coś, co na długo pozostanie w Waszej głowie – książka „Słowik” jest dla Was. Polecam z całego serca.

Jest jeszcze jeden „smaczek”, na który chciałabym zwrócić uwagę. Otóż czytając jakąkolwiek książkę, uwielbiam chwilę, gdy jej tytuł zaczyna być dla mnie jasny. W pewnym fragmencie fabuły, pojawia się jakiś moment, cytat, słowo klucz, które wyjaśnia co właściwie oznacza/symbolizuje tytuł książki. Zazwyczaj jest to długo wyczekiwany moment, gdzieś pod koniec jej treści. Po zakończonej lekturze zawsze zamykam książkę i jeszcze raz patrzę na jej okładkę i ten właśnie tytuł, i wiem, że już nie oznacza dla mnie tego samego co wcześniej. Teraz już tytuł powoduje wzruszenie, nasuwa skojarzenia, przypomina wydarzenia z książki – niczym własne wspomnienia. Tak samo było z książką „Słowik”. Nie będę zdradzać czym owy Słowik był i jakie ma dla mnie dziś znaczenie. Każdy ma prawo do swojego momentu wzruszenia.

Anna Fojtar

Brak Komentarzy

Odpowiedz

[FM_form id=”1″]

NAJNOWSZE WPISY

×