Razem 0,00 zł

+Koszt dostawy od -

Powrót

Pozostałe

Petit Robert 2017 słownik i wersja elektroniczna

Opinie czytelników: (0) Dodaj ocenę

Robert (zm. przed 29 października 1263) – francuski dominikanin i inkwizytor. Zwany był le Bougre (Bułgar) lub Le Petit (Mały).

Pochodził z rodziny heretyckich katarów, jednak w bliżej nieznanych okolicznościach nawrócił się na katolicyzm. O jego pierwotnej przynależności wyznaniowej przypominał jego przydomek le Bougre (Bułgar), gdyż tak we Francji nazywano katarów. Wstąpił do zakonu dominikanów w konwencie w Besançon i zaangażował się w nawracanie swych dawnych współwyznawców. W 1233 głosił kazania w rejonie La Charité-sur-Loire, odnosząc wielkie sukcesy w nakłanianiu katarów do przejścia na katolicyzm[1].

Jego antyheretycka działalność nie uszła uwadze Stolicy Apostolskiej. 19 kwietnia 1233 papież Grzegorz IX mianował go inkwizytorem w królestwie Francji, powierzając jego jurysdykcji obszar czterech francuskich prowincji kościelnych (Sens, Rouen, Bourges i Tours) oraz hrabstwo Flandrii. Nominację tę oprotestował arcybiskup Sens Walter Cornuti, uważając ją za uszczuplenie swych uprawnień arcybiskupich, gdyż Robert miał podlegać wyłącznie władzy paryskiego prowincjała dominikanów. W rezultacie Grzegorz IX 4 lutego 1234 wycofał pełnomocnictwa inkwizycyjne dla Roberta. W sierpniu 1235 papież jednak zmienił zdanie i ponownie mianował Roberta inkwizytorem w prowincjach Sens, Reims i innych prowincjach królestwa Francji, zobowiązując biskupów i władze świeckie do współpracy z nim[2].

O działalności inkwizycyjnej Roberta zachowały się jedynie skąpe i nie zawsze precyzyjne wzmianki kronikarzy. Na początku 1236 prowadził intensywne śledztwo przeciw heretykom na obszarze Szampanii i Flandrii. Do egzekucji heretyków doszło w Péronne (5 spalonych), Elincourt (4 spalonych), Châlons-sur-Marne (co najmniej jeden, prawdopodobnie kilku straconych), Cambrai (21 spalonych 17 lutego 1236), Douai (10 spalonych 2 marca 1236) i Lille. Ogółem w ciągu zaledwie trzech miesięcy wysłał na stos około 50 katarów. Następne informacje pochodzą dopiero z 1239. W dniu 13 maja 1239 w siedzibie katarskiego biskupstwa w Montwimer Robert przewodniczył wielkiej ceremonii pokutnej z udziałem króla Nawarry, 16 biskupów oraz wielu innych duchownych i tłumu świeckich. Ogłoszono na niej wyroki wobec kilkuset heretyków, z czego wielu podporządkowało się Kościołowi i otrzymało kary pokutne, ale aż 183, w tym katarski biskup, pozostało wiernymi swoim przekonaniom i spalono ich na stosie. Była to jedna z największych egzekucji w dziejach inkwizycji[3].

Późniejsze losy Roberta pozostają niejasne. Wiadomo, że wkrótce po egzekucjach z Montwimer został wtrącony do więzienia, ale kiedy to nastąpiło i z jakiego powodu dokładnie nie wiadomo. Kronikarz Mateusz z Paryża twierdził, że powodem jego uwięzienia na rozkaz papieża Grzegorza IX były jego liczne nadużycia i niebywałe okrucieństwo (zarzucał mu m.in. grzebanie żywcem swych ofiar). Wersję tę przyjmowano w starszej historiografii[4], gdzie jego zwolnienie z funkcji inkwizytora łączono zwykle z masakrą w Montwimer, tym bardziej, że Mateusz z Paryża odnotował w swej kronice jego uwięzienie pod rokiem 1238. Nowsze badania podważyły jednak tę wersję. Analiza pozostałych wzmianek kronikarskich o Robercie nie wskazuje, by dopuszczał się on jakichś poważniejszych nadużyć, w szczególności nie znajdują potwierdzenia zarzuty o rzekomą samowolę i arbitralne działania. Niemal wszystkie wzmianki odnotowują współudział miejscowych biskupów w postępowaniach przeciwko heretykom. Egzekucja w Montwimer była zwieńczeniem wielkiego śledztwa obejmującego obszar aż 16 diecezji, w związku z czym nie sposób porównywać jej z masakrami heretyków z pojedynczych miejscowości, do jakich dochodziło podczas krucjaty przeciwko katarom w Langwedocji w latach 1209–29 i 1244. Poza Mateuszem z Paryża żadne inne źródło nie wspomina o grzebaniu żywcem heretyków, a kronikarz ten był bardzo negatywnie nastawiony do zakonu dominikańskiego. Ponadto dokument z kwietnia 1244 wciąż określa Roberta jako urzędującego inkwizytora, co wskazuje, że jego potępienie nie nastąpiło za pontyfikatu Grzegorza IX (zm. 1241), jak przyjmowano dawniej na podstawie świadectwa Mateusza z Paryża. Analiza trzynastowiecznych źródeł dominikańskich wskazuje, że przyczyną jego uwięzienia nie było jego rzekome okrucieństwo, lecz nieposłuszeństwo wobec władz zakonnych[5].

Według Vita Fratrum dominikanina Geralda de Frachet, Robert wkrótce po uwięzieniu został zwolniony i otrzymał zgodę na opuszczenie zakonu dominikańskiego. Następnie wstępował kolejno do kilku innych zakonów, ale z nich również został wydalony z powodu niewłaściwego postępowania. Ostatecznie został cystersem w Clairvaux, jednak szybko utracił szacunek mnichów i wkrótce potem zmarł w niełasce[6].

Dokładna data śmierci Roberta nie jest znana, jednak musiało to nastąpić przed 29 października 1263, gdyż w bulli z tego dnia papież Urban IV wspomina go już jako zmarłą osobę[7].

Rok wydania: 2016 Wydawnictwo: Nowela Stan: UżywanaRodzaj okładki: Twarda Wymiar: 24.7x16.9cm Ilość stron: 2840 Waga: 4 kg EAN: 9782321008699 TIN: T01266795

Uwagi: Brzegi stron zakurzone, Oprawa lekko wytarta

Opinie